Letnie spotkania z psimi aktywnościami wodnymi
Wakacje to dla mnie czas bardzo aktywnej pracy. Głównie są to aktywności związane z treningami wodnymi psów.
Cztery tygodnie siedzenia w wodzie w przepięknych sceneriach mazurskiego jeziora.
Chodź z psami w wodzie pracuję od 2015 roku to śmiało mogę powiedzieć, że ten rok był przełomowy, zwłaszcza że rozpoczęliśmy współpracę z Radkiem Ptasińskim i Iwoną Pankau – zawodowymi ratownikami, którzy jako nieliczni pracują z psami mającymi uprawnienia MSWiA. Radek i Iwona tworzą wspaniałą społeczność ludzi, pasjonatów związanych z aktywnościami wodnymi, a ich „dziecko”, tak to nazwijmy, czyli 4pawswaterlifeguards to przestrzeń gdzie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. A zaufajcie mi, że mają czym! Jeżdżą ze swoimi psami po Europie ucząc się od najlepszych. Startują ze swoimi psami w zawodach zdobywając medale. Obóz, w którym udało nam się uczestniczyć w czerwcu był dla nas bardzo rozwojowy. Razem z Magdą Kierszniewską dowiedzieliśmy się, że można trochę inaczej podejść do pracy psów w wodzie i uświadomiliśmy sobie jak ważne są fundamenty, na których później buduje się mniej i bardziej złożone elementy użytkowego ratownictwa wodnego, pracy wodnej, czy sportowego ratownictwa wodnego (tak to co robi się z psem w wodzie ma trzy główne filary często mylone ze sobą – na pewno napiszę o tym osobny tekst).
Fundamenty pracującego psa są genialne w swojej prostocie i można je zawrzeć w jednym zdaniu: spokojny i skoncentrowany na zadaniu pies.

W tym roku Iwona i Radek zorganizowali pierwszy w Polsce egzamin sportowego ratownictwa wodnego IRO W, który był wyjątkowy, gdyż odbył się nad morzem. Zawody oceniał utytuowany sędzia Pavel Pedro Šabacký z Czech.

Gratulację dla wszystkich zawodników, którzy dzielnie podejmowali trudy, wcale nie łatwych zadań. Miałem okazję oglądać to widowisko i z pewnością mogę powiedzieć, że zarówno organizacja jak i przebieg zawodów były na najwyższym poziomie.

Razem z Inką przygotowywaliśmy się do tego egzaminu cały sezon, ale nie udało się nam przepracować jednej pozostałości ze „starego sytemu” szkoleniowego, a mianowicie Inka jest tak nakręcona na wodę, że szczeka. Przy dużych pobudzeniach (a jedno z ćwiczeń jest bardzo wymagające o czym kiedyś Wam na pewno napiszę) nawet płynąc i trzymając coś w pysku, drze paszczę 😉 W przyszłym roku już na pewno podejdziemy do egzaminu, a razem z Magdą wystawimy też naszą reprezentację.

Oprócz pracy nad podstawami i fundamentami szkolenia psów pracujących w wodzie przygotowywaliśmy naszych obozowiczów do Certyfikacji Pracy Wodnej organizowanej przez Stowarzyszenie Terranowa.
U mnie jako trenera zawsze pojawia się duma i wzruszenie, gdy przygotowywani przeze mnie zawodnicy zdają certyfikację, a w dodatku zdobywają medale! Brawo zespoły:




Wszystko to nie byłoby możliwe, gdyby nieoceniony wkład w treningi, wsparcie zarówno fizyczne jak i mentalne Magdy Kierszniewskiej- Sniffer Wykrywanie Zapachów i Komunikacja. -najlepszej towarzyszki wspólnych treningów. Jaki deszcz? Jaka zimna woda? To nasza wspólna dewiza w treningach.
Na zdjęciu ze swoim młodym owczarkiem niemieckim Reacherem (pogłoski mówią, że przyszłym mistrzem świata, bo predyspozycje ma olbrzymie)

A po co to wszystko? Dla zabawy i rozwoju zarówno siebie jak i psa! Dla zwierzaków kochających wodę współpraca z opiekunem i wspólne spędzanie czasu to bezcenne narzędzie do budowania cudownej relacji i radości.



